Odwiedziny u Przyrody – klasowe ognisko

Uczniowie klasy I uczestniczą w cyklu wyjść pod hasłem „Odwiedziny u Przyrody”. W trakcie wyjść poznajemy najbliższą okolicę, obserwujemy zjawiska pogodowe, z bliska podpatrujemy zwierzęta i obserwujemy rośliny. Ponadto hartujemy organizm i podnosimy kondycję.

„Czy to jesień, czy to zima każdy pierwszak – formę trzyma. Każdy pierwszak zawsze gotów: biegać, skakać, maszerować, swą kondycję wyśrubować.”                                                                                                                             I to zawsze w miłych okolicznościach przyrody. Mamy to szczęście, że nasza szkoła znajduje się w pięknym otoczeniu przyrody. Z każdej strony do naszych okien zaglądają drzewa, błędem byłoby obserwować je tylko przez szybę. Każdego dnia zachęcają nas do wyjścia i do pooddychania naprawdę świeżym powietrzem. I my odpowiadamy na to zaproszenie wychodząc na spacery niezależnie od pogody, bo ta jest przecież zawsze, wystarczy włożyć odpowiedni strój.

18 marca wybraliśmy się na poszukiwanie wiosny. Pogoda – słonecznie, ale nadal zimno. Trawa – nadal więcej pożółkłej niż zielonej. Kwiaty – jeszcze nie ośmieliły się, aby rozwinąć się z pączków. Ptaki – nieśmiało próbują coś zaświergotać. Zwierzęta – udało nam się zobaczyć liczne stadko saren. Tego dnia pierwszaków czekała miła niespodzianka, po wiosennym spacerze udaliśmy się w odwiedziny do rodziców Kuby, którzy przygotowali dla nas super miejsce do upieczenia kiełbasek i ugościli nas pysznym ciastem i gorącą herbatą. Chłopcy mogli pograć w piłkę, dziewczynki pohuśtać się na huśtawce, a wszyscy wspaniale bawić się na trampolinie. Kuba ma do zabawy duży drewniany domek, a wszystko to w otoczeniu wielu drzew, które znajdują się na działce, ale przede wszystkim tuż za siatką.   Pani Ewelinie i panu Ernestowi dziękujemy za możliwość zorganizowania ogniska. I Kubie oczywiście też! Podsumowaniem wiosennych obserwacji było wykonanie przez dzieci lapbooka „Wiosna”.

     

                                                                                                                                                        Tekst i fot.:K. Stelmach

 

Odsłony: 1195